DJ na wojennej ścieżce 2 (by Daddy Cool)
2011-04-07 18:45:12
DJ-owi bardzo zależało, aby jego dobry duch (czyli mła) kibicował mu na
zawodach, toteż z wielką pieczołowitością wyszukał dla mnie w sieci internetowej
zestaw najdogodniejszych połączeń do miejscowości Wrocław, gdzie się miały
odbywać Igrzyska.
Chciałem co prawda wyręczyć go w tych poszukiwaniach, ale DJ z lekka się obraził
i spytał, czy aż tak bardzo mu nie ufam.
- Aż tak bardzo to nie – pomyślałem i, zanotowawszy otrzymane namiary,
zapomniałem o sprawie.
Następnego ranka, czyli w dniu zawodów, atmosfera była napięta jak baranie
wiadomo-co, toteż nie było czasu na sprawdzanie otrzymanych od DJ-a informacji.
Tedy, bez sprawdzania pognałem na dworzec autobusowy, by się wbić na 7:27 do
Wrocławia.
Niestety, na miejscu okazało się, że nie ma takiego kursu.
Ale uprzejma kobiecinka napotkana w pobliżu rozkładu, powiedziała mi, że
przypadkiem wie, iż jest taki pociąg regionalny, który odjeżdża o 7:27.
- Co za zbieżność – pomyślałem i wydarłem na dworzec PKP.
Pociąg na mnie nie zaczekał.
Ale z peronu drugiego odjeżdżał właśnie towarowy do Legnicy.
- Nic to – pomyślałem. – W Legnicy złapię jakieś połączenie na Wrocław.
To pojechałem.
Nie było już jednak tego ranka w legnickim rozkładzie żadnego połączenia na Wrocław.
Ale na czwartym stał akurat pociąg powrotny do BC.
Uległem.
Pokusa była zbyt silna.
O jedenastej z minutami dotarłem do punktu wyjścia.
Piękna wycieczka.
I piękne zawody.
Od dzisiaj to ja sprawdzam rozkład.
skomentuj (3)